|
|
|
Przełączniki izolacyjne
Daniel Dolny, Sławomir Tomczewski
 |
 |
| Rys. 2. Przełączniki typu
Sircover |
Rys. 3. Przełączniki typu
Sircover CD |
W Ei 1/2001 zaprezentowaliśmy Czytelnikom modułowe przełączniki izolacyjne
Sirco VM1. Obecnie przedstawiamy przełączniki produkowane przez francuską
firmę SOCOMEC, działającą na polskim rynku od końca 1996 r., reprezentowaną
przez firmę GARO. Nie bez powodu pierwsze publikacje na łamach "Elektroinstalatora"
dotyczą tych właśnie przełączników. W ostatnich latach notujemy stale rosnące
zainteresowanie oferowanymi rozwiązaniami, a pozytywne opinie użytkowników
zachęciły nas do szerszej prezentacji asortymentu.
 |
| Rys.1.Budowa przełączników typu Sircover CD z napędem
ręcznym |
Podstawowym zastosowaniem przełączników opartych konstrukcyjnie na rozłącznikach
izolacyjnych, produkowanych przez firmę SOCOMEC, są uruchamiane ręcznie
lub silnikiem układy sieć-agregat. W wielu układach przełączniki te mogą
zastąpić styczniki lub wyłączniki. W praktyce producenci rozdzielnic często
muszą stosować rozdzielnicę o większych wymiarach tylko dlatego, że ma ona
zawierać przełącznik. Skala problemu rośnie zwykle wraz ze wzrostem prądu
znamionowego przełącznika. Przyczyna jest prozaiczna - typowy przełącznik
dostępny na rynku składa się zwykle z dwóch rozłączników izolacyjnych umieszczonych
obok siebie lub jeden nad drugim i połączonych specjalnym sprzęgłem, na
którym instaluje się dźwignię napędu. W układzie sieć-agregat konieczne
jest wykonanie wspólnego punktu np. na odpływie z przełącznika. Jeżeli przełącznik
jest wykonany z dwóch rozłączników umieszczonych w układzie "klasycznym",
stwarza to dodatkowe trudności (w skrajnym przypadku konieczność budowy
układu szyn, na których będą "mostkowane" odpowiednie zaciski przełącznika).
Skutkiem tego jest nieekonomiczne wykorzystanie całej dostępnej powierzchni
rozdzielnicy oraz wzrost jej ceny.
 |
| Rys.4. Sircover by-pass w różnych stanach pracy (I-O-II) |
 |
| Rys.5. Sircover by-pass w różnych stanach pracy (I-I+II-II) |
Problem ten został rozwiązany wiele lat temu przez firmę SOCOMEC. Wprowadziła
ona do produkcji przełączniki, których konstrukcja jest oparta na dwóch
rozłącznikach izolacyjnych umieszczonych jeden za drugim (rys. 1). W ten
sposób powstały przełączniki izolacyjne typu Sircover w różnych odmianach.
Wszystkie przełączniki tego typu - zarówno z napędem ręcznym, jak i silnikowym
- składają się z rozłączników izolacyjnych typu Sirco (produkowanych także
przez firmę SOCOMEC) i spełniają wymagania normy IEC 947-3.
Przełączniki z napędem ręcznym
Przełączniki Sircover (rys. 2) są aparatami trójpołożeniowymi z dwoma
wersjami napędu (I-O-II oraz l-l+ll-ll). Rozwiązanie konstrukcyjne przełączników
pozwala zaoszczędzić ok. 45% powierzchni w po równaniu z przełącznikami
w klasycznym wykonaniu, czyli dwóch rozłączników umieszczonych obok siebie
lub jeden nad drugim. Ponadto konstrukcja przełączników Sircover umożliwia
"mostkowanie" zacisków bezpośrednio na aparacie (wspólny punkt) za
pomocą oferowanych przez producenta mostków. Aparaty te są wykonywane
na prąd od 125 do 3150 A oraz wersjach trój-, cztero-, sześcio- i ośmio-biegunowych.
Mogą być stosowane w obwodach prądu przemiennego przy napięciu 400 V w
kategoriach użytkowych od AC 23 (przełączniki do 800 A) do AC 22/AC 21
(przełączniki powyżej 800 A), a także w obwodach prądu stałego. Od niedawna
SOCOMEC oferuje również wersję kompaktową (rys. 3) Sircover CD w zakresie
od 125 do 630 A o zmniejszonych wymiarach w porównaniu z typowymi przełącznikami
Sircover. W wersji CD, oprócz jakże istotnego zmniejszenia wymiarów, wprowadzono
kilka zmian konstrukcyjnych, np. przekonstruowano napęd w wersji pośredniej
(dźwignia montowana na elewacji rozdzielnicy), co wyeliminowało konieczność
stosowania sprzęgła łączącego wałek napędu z dźwignią. Ponadto zmieniono
pozycje robocze dźwigni napędu, tak by dźwignia nie wychodziła" poza
obrys aparatu i nie zajmowała więcej miejsca w rozdzielnicy. Przełączniki
Sircover są również oferowane w wersji obejściowej, jako tzw. by-pass
(z podwojoną liczbą biegunów w jednym z obwodów). Buduje się je na prąd
znamionowy ciągły od 125 do 1600 A w dwóch wersjach napędu, tj. I-O-II
(tzw. obejście z przerwą) oraz l-l+ll-ll (tzw. obejście bez przerwy).
Na rys. 4 i 5 pokazano typowe zastosowania przełącznków obejściowych,
a na rys. 6 - przełączniki obejściowe z zainstalowanymi mostkami.
 |
| Rys.6. Przełączniki Sircover by-pass z mostkiem od
strony zasilania widocznymi od góry (mostki odpływowe znajdują się
od spodu, są więc niewidoczne) |
Często w układach typu sieć-agregat użytkownicy oczekują widocznej przerwy
w elemencie wykonawczym. W takich przypadkach występuje potrzeba zastosowania
przełącznika z widocznymi przerwami w obu obwodach. Przykładem takiego
przełącznika jest przełącznik Sider (rys. 7), dostępny w zakresie od 80
do 1600 A, oraz nowy, modułowy przełącznik Sirco VM1 do montażu na szynie
TS 35 w zakresie od 63 do 125 A (prezentowany w styczniowym numerze Ei).
Przedstawione aparaty wyczerpują ofertę firmy SOCOMEC obejmującą przełączniki
izolacyjne z napędem ręcznym.
Przełączniki z napędem silnikowym
Kolejną grupę stanowią przełączniki Sircover z napędem silnikowym, w dwóch
wersjach: pełnej (Sircover VE - rys. 8) oraz uproszczonej Sircover VS.
Obie wersje są standardowo wyposażone w dźwignie do ręcznego lub awaryjnego
przełączania aparatów (podstawowym rodzajem pracy jest tryb automatyczny).
Główna różnica dotyczy możliwości sterowania przełącznikami. W przełączniku
typu VE trzy położenia (I-O-II) uzyskuje się zarówno przy napędzie ręcznym,
jak i pracy zdalnej (automatycznej), natomiast w przełączniku VS w trybie
pracy zdalnej są to tylko pozycje l i II, a w pozycję O przełącznik można
przestawić za pomocą dźwigni.
 |
| Rys.7. Przełączniki Silder |
Przełączniki Sircover VE są budowane na prąd znamionowy ciągły od 250
do 3150 A. W podstawowej, katalogowej wersji, moduł sterujący jest zasilany
napięciem 230 V AC. W zależności od potrzeb zamawiającego mogą to być
również moduły zasilane napięciem stałym: 24, 48 oraz 110 V DC. Przełącznik
typu VE może być z powodzeniem wykorzystany w automatycznych układach
sieć-agregat ze względu na bogate wyposażenie panelu sterującego. Na wyposażenie
to składa się zespół wtykowych bloków zacisków (zacieniowany obszar na
rys. 9) przeznaczonych do:
- zasilania modułu sterującego,
- sterowania przełączaniem aparatu w zadane pozycje (l lub O lub II),
- sygnalizacji stanu aparatu (pozycji) -styki sygnalizujące,
- sygnalizacji wyprzedzenia do pozycji pracy (l i II) - styki wyprzedzające,
- sygnalizacji rodzaju pracy przełącznika (automatyczna lub ręczna),
- sygnalizacji stanu blokady przełącznika - brak możliwości sterowania
zarówno automatycznego, jak i ręcznego
Sterowanie przełączaniem aparatu w zadane pozycje (l, O, II) odbywa się
przez podanie sygnału sterującego dostępnego z modułu na zacisku 202 bloku
wtykowego sterowania" na zacisk przypisany zadanej pozycji. Na przykład
przełączenie aparatu w pozycję l wymaga połączenia zacisku 202 przez zewnętrzny
przycisk lub styk zewnętrznego układu automatyki z zaciskiem 203. Przełączenie
aparatu w zadaną pozycję spowoduje zmianę stanu styku pomocniczego na odpowiednim
bloku zacisków (zaciski 302 i 303). Sircover VE ma możliwość pracy w trybie
automatycznym lub ręcznym. Wyboru rodzaju sterowania dokonuje się przełącznikiem
na panelu czołowym modułu sterującego (rys. 10 i 11). Przełącznik trybu
sterowania jest napędzany odpowiednim pokrętłem z kluczykiem. Każdej z dwóch
pozycji kluczyka odpowiada stan styku pomocniczego, sygnalizowany na kolejnym
wtykowym bloku zacisków (zaciski 502 i 503). Można zablokować sterowanie
przełącznika typu VE (zarówno elektryczne - silnikiem, jak i ręcznie - dźwignią).
Wystarczy wysunąć specjalne "ucho" z panelu czołowego modułu sterującego
i założyć w nim kłódkę (rys. 12). Powoduje to blokadę sterowania elektrycznego
oraz uniemożliwia zainstalowanie dźwigni napędu na specjalnej końcówce na
panelu czołowym i ręczne przełączanie aparatu.
 |
| Rys.8. Rozdzielnica przełączników Sircover VE |
 |
| Rys.13. Panel czołowy modułu sterującego przełącznika
Sircover VS |
Dodatkowo zmienia stan odpowiedniego styku pomocniczego i sygnalizuje zdarzenie
na odpowiednich końcówkach wtykowego bloku zacisków (końcówki 504 i 505).
Na rys. 9 przedstawiono typowy schemat przyłączenia przełącznika Sircover
VE w automatycznym układzie sieć-agregat. Zacieniowane pole wskazuje wtykowe
bloki zacisków dostępne w module sterującym przełącznika. Czas, jaki jest
potrzebny na przejście aparatu z pozycji l poprzez pozycję O do pozycji
II wynosi: 1,1 s dla aparatu 250 A; 1,2 s dla aparatu 400 i 630 A; 2,6 s
dla aparatów od 800 do 1600 A oraz 3,6 s dla aparatów 2500 i 3150 A.
 |
| Rys.10. Przełącznik w trybie pracy
automatycznej |
Rys.11. Przełącznik w trybie pracy
ręcznej |
Rys.12. Całkowita blokada sterowania
przełącznikiem |
|
Jak już wcześniej zaznaczono, przełącznik Sircover VS (rys. 13) jest
wersją uproszczoną przełącznika VE. W tym przypadku wtykowy blok zacisków
umożliwia:
- zasilanie modułu sterującego,
- sterowanie przełączaniem aparatu w zadane pozycje (l lub II),
- sygnalizację wyprzedzenia do pozycji pracy l i II (styki wyprzedzające).
Przełącznik VS jest w zasadzie polecany tylko do sterowania elektrycznego
(sterowanie dźwignią ręczną tylko między pozycjami I-O oraz O-ll). W jego
przypadku sygnalizacja jest ograniczona do niezbędnego minimum, czyli
do sygnalizacji stanu styków głównych połączonej jednocześnie z wyprzedzeniem
zmiany stanu tych styków (przejścia z l do II i z II do l). W wersji podstawowej
moduł sterujący jest zasilany napięciem 230 V AC, jednak oferta producenta
obejmuje również moduły sterujące na napięcia 24 i 48 V DC. Dla porównania
z poprzednią wersją VE na rys. 14 pokazano typowy schemat przyłączenia
przełącznika VS do automatycznego układu sieć-agregat. Zacieniowane pole
na tym schemacie wskazuje wtykowy blok zacisków dostępny w tej wersji
przełącznika. W przypadku tego przełącznika czas przejścia aparatu z pozycji
l do pozycji II wynosi: 1,8 s dla aparatów 125 i 160 A; 2,2 s dla aparatu
250 A; 2,8 s dla aparatów 400 i 630 A oraz 3,4 s dla aparatów 800, 1250
i 1600 A. Mimo prostoty, przełączniki typu VS doskonale sprawdzają się
w układach automatyki siećagregat jako elementy wykonawcze. Przełączniki
te są użytecznym i pewnym rozwiązaniem w układach nie wymagających rozbudowanego
sterowania i sygnalizacji.
 |
| Rys.9. Przykładowy schemat przyłączenia przyełącznika
Sircover Ve w układzie automatyki sieć-agregat |
Silnikowe przełączniki izolacyjne alternatywą dla układów stycznikowych
Jednym z pierwszych argumentów przemawiających na korzyść prezentowanych
przełączników jest to, że ich konstrukcja opiera się na roztącznikach
izolacyjnych. W razie stosowania styczników wymaga to instalowania roztącznika
izolacyjnego w szereg z każdym stycznikiem, ponieważ stycznik jako aparat
nie zapewnia funkcji izolacyjnej. Kolejnym, bardzo poważnym argumentem
przemawiającym na korzyść przełączników jest to, że z racji budowy aparatu
nie istnieje ryzyko jednoczesnego załączenia obu rozłączników, z jakich
składa się przełącznik, co mogłoby doprowadzić do zwarcia (podanie napięcia
z sieci i z agregatu na zmostkowane zaciski przełącznika). Technicznie
jest to niewykonalne, bowiem w danej chwili może być załączony tylko jeden
z rozłączników. W przypadku układów opartych na stycznikach wymagane jest
stosowanie dodatkowych blokad: mechanicznej i elektrycznej, co zwiększa
liczbę niezbędnych elementów dodatkowych. Układ wykonawczy przełącznika
ze stycznikami wymaga ciągłego zasilania cewki przynajmniej jednego z
nich, a możliwe wahania napięcia zasilania mogą być przyczyną zakłóceń
w pracy stycznika. Z kolei omawiane w artykule przełączniki z napędami
silnikowymi wymagają napięcia zasilania tylko w chwili podania komendy
przełączenia w zadaną pozycję. Niewątpliwie styczniki mają ogromną przewagę
nad wszelkimi rozłącznikami izolacyjnymi i przełącznikami zbudowanymi
z ich użyciem, jeśli za kryterium porównawcze weźmiemy wytrzymałość mechaniczną
aparatów rozumianą jako liczbę cykli łączeniowych. Biorąc jednak pod uwagę
rozważane zastosowanie (element wykonawczy w układzie automatyki sieć-agregat)
można stwierdzić, że ta zaleta styczników nie ma szczególnego znaczenia.
Niejednokrotnie może się zdarzyć, że układ automatyki nigdy nie zostanie
wykorzystany ze względu na to, że nie będzie zaników zasilania po stronie
sieci. Styczniki, mające dużą wytrzymałość łączeniową, z pewnością nie
znajdują sobie równych w układach sterowania napędów. Zwolennicy styczników
zauważą, że czas przełączania układu stycznikowego jest znacznie krótszy
od czasu komutacji przełączników izolacyjnych z napędem silnikowym. Również
i w tym przypadku nie należy bezkrytycznie przyjmować tego argumentu.
Po pierwsze dlatego, że każdy agregat ma swój czas rozruchu i jest on
na tyle długi, że czas komutacji elementu wykonawczego automatyki nie
jest krytyczny z punktu widzenia całego układu. Po drugie w układach,
w których zanik zasilania jest niedopuszczalny zawsze są instalowane układy
bezprzerwowego zasilania (UPS-y), które podtrzymują zasilanie do czasu
przejścia na zasilanie z własnego agregatu. Styczniki charakteryzują się
również znacznie mniejszą wartością wytrzymywanych prądów krótkotrwałych
(/cw, 1 s) w porównaniu z rozłącznikami izolacyjnymi, co niekiedy może
powodować konieczność stosowania aparatów ograniczających wartość prądów
zakłóceniowych w celu ochrony samego stycznika (np. przed zespawaniem
styków torów głównych). Ostatnim już argumentem, prawdopodobnie najmniej
istotnym w porównaniu z wcześniej przytoczonymi, jest utrudnione uzyskanie
wspólnego punktu na odpływie ze styczników w porównaniu z przełącznikami
w prezentowanym układzie. Autorzy mają nadzieję, że niniejszy artykuł,
a zwłaszcza jego część poświęcona rozważaniom porównawczym dotyczącym
układów automatyki sieć-agregat opartych na przełącznikach izolacyjnych
z napędem silnikowym oraz na stycznikach, wzbudzi zainteresowanie oraz
komentarze Czytelników Ei.

|